„Każdy może zdobyć koronę, nikt nie jest niezniszczalny”.
Ponad 10 lat temu Marlon zachorował. To, co zaczęło się od bólu głowy, słabego wzroku i „kaszel”, zakończyło się dosłownie załamaniem. Po badaniu krwi okazało się, że ma gorączkę Q. Marlon: „Miałem 19 lat, byłem pełen życia, gchodził do szkoły i wykonywał wiele zajęć. Z powodu gorączki Q mogłem spędzać w łóżku tylko całe dnie”.
Głowa w piasek
Jej mentalność „można zrobić” i dążenie do niezależności ostatecznie wyczerpują Marlona. Połączenie lat nauki i pracy, dbania o siebie, kontaktów społecznych i prac domowych wydaje się zdecydowanie zbyt ciężkie. Internista mówi jej, że skargi są w jej głowie, ale dzięki Q-support znajduje uznanie, uznanie i wyjaśnienie. „Z perspektywy czasu zawsze chciałem osiągać wyniki powyżej moich możliwości. Wolałem chować głowę w piasek i dalej pracować, dopóki nie będzie to już możliwe, zarówno fizycznie, jak i psychicznie”.
Saldo
Marlon zgłasza chorobę i przechodzi do izolacji. „Miałam mnóstwo napadów płaczu i czułam, że tonę. Aż pomyślałam: jak mogę i czy chcę to kontynuować? Szukałam pomocy psychologicznej i przeszłam trudny, ale pouczający proces, podczas którego nauczyłam się bardziej słuchać siebie i stawiać siebie na pierwszym miejscu. Odbudowałam swoją pracę na nowo i nauczyłam się dozować aktywność społeczną. Poznałam też nową miłość, z którą zaczęłam wspólne życie. W końcu znalazłem równowagę!”
Korona
„Uważnie śledzę wiadomości dotyczące korony od czasu wybuchu epidemii w Chinach. Ze strachu przed wirusem, częściowo ze względu na moją niską odporność i wrażliwe płuca z powodu QVS (zespół zmęczenia gorączką Q), gdy w Holandii wybuchła korona, natychmiast zdecydowałem się na izolację domową. Jednak w marcu tego roku zacząłem mieć problemy z płucami i straciłem węch i smak. Kiedy później miałem gorączkę i nie mogłem już stać na nogach, lekarz powiedział: „Musi pan mieć koronę”.
Strach
Wygląda na to, że Marlon ma rozwijające się zapalenie płuc i musi je leczyć antybiotykami. „Był taki moment, że leżałem w łóżku i łapałem oddech, czułem się jak ryba wyjęta z wody, brakowało mi tchu. Zaburzenia rytmu serca sprawiały, że czułem się, jakbym umierał, ale ponieważ szpitale były zbyt zajęte, mogłem oddzwonić, gdy moje palce u rąk i nóg zrobiły się niebieskie. Tygodniami leżałam chora w łóżku, a jednocześnie to doświadczenie sprawiło, że bałam się tego samego łóżka. Nie odważyłam się już spać, bo chciałam nadal kontrolować oddech i byłam totalnie wyczerpana. Być może doprowadziłem się do szaleństwa bardziej, niż było to konieczne, ale w tamtym czasie nie mogłem znaleźć żadnego pocieszenia.
Tworzyć
Ze strachu Marlon postanawia nie śledzić już wiadomości i nie szukać informacji o Covid-19 w Internecie. „Za radą lekarza zaczęłam chodzić. Następnie powoli skupiałem się na pracy i wykonywałem drobne prace domowe, takie jak ładowanie zmywarki. Teraz mniej brakuje mi tchu i mam więcej energii. Nadal szybciej się męczę i odczuwam bóle w klatce piersiowej, z powodu których leczę się u pulmonologa i kardiologa. Trzymam się ścisłej struktury i po ponad 6 miesiącach wróciłem mniej więcej do poziomu energii, jaki miałem przed infekcją koronową”.
Izolacja
„Niestety, z powodu Korony rozwinął się u mnie zespół stresu pourazowego; Boję się uczestniczyć w społeczeństwie, boję się ludzi, którzy nie przestrzegają środków koronnych. Właściwie to czuję się bezpiecznie tylko we własnym domu. Szukałem w tym celu profesjonalnej pomocy. Chociaż zarówno gorączka Q, jak i korona mają miejsce za zamkniętymi drzwiami i nikt nie widzi, jak naprawdę się sprawy mają, na szczęście moja rodzina, przyjaciele i pracodawca rozumieją moją sytuację i wybory. Utrzymuję z nimi kontakt poprzez aplikację.”
Wybierz
Marlon znalazła sposób na życie z QVS, ale dodatkowo zachorowała na Covid-19. „Przeszedłem przez bardzo mroczny okres, ale ostatecznie wszystko mnie uszczęśliwiło. Koncentruję się na dobrych chwilach i intensywnie się nimi cieszę. Rano potrafię stwierdzić, czy to będzie dobry, czy zły dzień i w tym drugim przypadku mogę wszystko odwołać, mam wybór. Dzięki temu mogę dać sobie przestrzeń i lepiej zaakceptować sytuację. To ogromnie pomaga.”
Trzymaj się zasad
Na koniec Marlon chciałby podzielić się czymś ważnym: „Zauważam, że coraz więcej ludzi jest „zmęczonych koroną”. Chciałbym wszystkim powiedzieć: młodzi ludzie również mogą być bezbronni, widać to po mnie. Nikt nie jest niezniszczalny, więc bądź cierpliwy, wytrwały i przestrzegaj środków! Zapobiegnie to zanieczyszczeniu siebie, ale także kogoś innego. Właściwie ta wiadomość jest dla mnie najważniejszym powodem, dla którego przeprowadzam ten wywiad, ponieważ nie życzę nikomu tego, co mnie spotkało”.